Każda kilowatogodzina w gniazdku przechodzi tę samą drogę: ktoś ją wytworzył, sieć ją przesłała i rozdzieliła, ktoś ją odebrał.
Pierwsze ogniwo Prawo energetyczne nazywa po prostu wytwarzaniem — produkcją energii w procesie energetycznym. Nie ma tu znaczenia, czy kręci się turbina parowa, wiatrak, czy energię dają panele fotowoltaiczne: dla sieci każde z tych źródeł jest jednostką, która wprowadza moc do systemu.